TYMEK I MISTRZ – POLSKI KOMIKS Z NAJWYŻSZEJ PÓŁKI

Pierwsze co mi przyszło do głowy: O, to komiks z podręcznika do polskiego w podstawówce. I szczerze, to akurat jakoś mnie nie zachęciło. Za to okładka jest tak efektowna, że nawet jak się nie interesujesz komiksem, chcesz go od razu wziąć do ręki. I nie żałujesz. Bo środek jest również atrakcyjny. Bardzo się cieszę, że grzbiet zbioru jest ozdobiony fragmentem grafiki sugerującym, że będą następne tomu. No i jest na nim jedynka. Świetnie. Chętnie wrócę do świata Tymka i Mistrza

KOALA NIE POZWALA!

Bardzo ładna kartonówka dla małych dzieci. Jest o koali, więc powinno być słodko i milutko, a wcale tak do końca nie jest. Po pierwsze koala wygląda i zachowuje się trochę jak marudny, starszy pan. Przynajmniej ja mam takie wrażenie. Ma masę zasad, których trzeba przestrzegać i w większości ilustracji nieco skwaszoną minę. W przeciwieństwie do małego chłopaka, który najwyraźniej zawsze doskonale bawi się z koalą

KASTOR MAJSTERKUJE I UPRAWIA FASOLKĘ

To bardzo ciekawa seria książek, bo każda część uczy czytelnika jak zrobić jakąś praktyczną rzecz. W dodatku na tyle prostą, że dziecko może ją wykonać w domu z rodzicami. Bohaterem opowieści jest bóbr Kastor, któremu czasem towarzyszy przyjaciel Maciuś. Tekstu jest niewiele, a ilustracje są wyjątkowo udane – ładne, szczegółowe, dopracowane. Po przeczytaniu książki i obejrzeniu rysunków dokładnie wiadomo jak, co należy zrobić. Klara oczywiście od razu chce przystępować do działania

ZAKĄTKI, CZYLI KTO TU MIESZKA?

Pomysł na temat – dzieci, w tradycyjnych strojach z różnych państw, i ich domy – wydaje się banalny, a jednak nie widziałem takiej książki wcześniej. Jest ładnie wydana, na grubym kartonie i w dość dużym formacie. Choć spokojnie wydawnictwo może kiedyś wydać wydanie kieszonkowe, o połowę mniejsze i też będzie fajnie. Widziałem takie różnej wielkości wydania „Bardzo głodnej gąsienicy”, super sprawa

PAN BRUMM OBCHODZI BOŻE NARODZENIE

KLARA (lat 6): Bardzo podoba mi się ta książka. Lubię oglądać w niej ilustracje jak czytam, bo oglądanie rysunków to też czytanie. Nie da się czytać książki jak od razu nie ogląda się rysunków. Od razu rozśmieszyło mnie jak na rysunku zobaczyłam, że zrobili bałwana do góry nogami. I że mają swoją rybkę w akwarium i wszędzie z nią chodzą jak z pieskiem. Mają też śmieszne ozdoby w domu z grubymi aniołkami tańczącymi jak w balecie

HILDA I CZARNA BESTIA, LUKE PEARSON

Premiera czwartego tomu w Polsce była zapowiadana na rok 2015, więc czekałem z recenzją do momentu aż będzie można dostać polskie wydanie. Ale rok skończył się, więc zamieszczam recenzję angielskiej wersji i myślę, że polski komiks pojawi się już niedługo. Chyba że przegapiłem jedną z najbardziej wyczekiwanych przeze mnie premier roku??

ŻEGNAJ SKARPETKO

Uważam, że książka jest rewelacyjna i bardzo pomocna dla młodszych dzieci, które zaczynają zauważać, że ich zabawki lub zwierzaki są „zbyt dziecinne” i są na siebie trochę złe, że nie mogą się z nimi rozstać. Znam. Przechodziłem (Z zabawkami, nie ze zwierzakami). Teraz wydaje mi się to dość zabawne – skoro chcę coś mieć, to wystarczający powód, żeby to sobie zostawić. Ale pamiętam, że jak byłem mały, to takie sytuacje były prawdziwymi dramatami

ANIMAL HOMES

Miałem do zrecenzowania trzy książki do nowego działu i nie mogłem się zdecydować, którą wybrać. W końcu nowy dział zobowiązuje. Decyzję zostawiłem Klarze, mojej sześcioletniej siostrze. Wybrała tę, no to jedziemy. Na początek kilka zdań o nowym dziale: będzie to zakładka z ANGIELSKIMI KSIĄŻKAMI, ALE TYMI, KTÓRE MOŻNA KUPIĆ W POLSCE

BESTSELLER WEDŁUG KLARY

A co sprawia, że książka jest hitem? Świetny format. To że książka nie jest szyta, ani klejona, tylko na sprężynie (z przodu tego nie widać). Bardzo dobre ilustracje. Krótki, ale ciekawy tekst. I bardzo ładne naklejki zebrane na końcu książki

TAK WYGLĄDA MUZYKA

Dopiero co pisałem o tytule „W Gdańsku straszy” w którym odkryłem wyjątkowe ilustracje, a tu mam w rękach kolejną książkę, gdzie strona wizualna jest równie zadziwiająca choć w całkiem innym stylu

BARDZO ŁADNE WIERSZYKI

W tytule napisałem „wierszyki” dlatego, bo są dla dzieci. Są jednak często zaskakujące, więc ich czytanie nie znudzi rodziców. No i zostały zilustrowane przez Emilię Dziubak, która moim zdaniem jest w ścisłej czołówce polskich ilustratorów